Historia języka i technologii
Kiedy powstały pierwsze korektory tekstu i jak działały?
Czerwone podkreślenie błędu wydaje się dziś czymś oczywistym. Pierwsze programy do sprawdzania pisowni powstały jednak na wielkich komputerach, długo przed komputerami osobistymi, internetem i sztuczną inteligencją.
Zanim pojawił się korektor w edytorze
W latach 50. i 60. badacze zajmowali się komputerowym rozpoznawaniem języka. Nie były to jeszcze programy, które każdy użytkownik mógł uruchomić przy pisaniu dokumentu. Maszyny wykonywały eksperymenty z analizą słów, form gramatycznych i słowników. Celem było pokazanie, że komputer może porównywać tekst z uporządkowaną wiedzą o języku.
W 1959 roku zespół Zellig S. Harrisa i Henry’ego Hiza na Uniwersytecie Pensylwanii zaprezentował program analizujący elementy gramatyki języka angielskiego. To jeden z ważnych poprzedników późniejszych narzędzi sprawdzających tekst.
Rok 1971: program SPELL
Za jeden z pierwszych programów stworzonych specjalnie do sprawdzania pisowni zwykle uznaje się SPELL. Napisał go Ralph Gorin w 1971 roku w Stanford Artificial Intelligence Laboratory dla komputera DEC PDP-10. Program sprawdzał angielskie słowa w tekście, porównując je z listą poprawnych wyrazów.
Jeżeli wyrazu nie było w słowniku, program oznaczał go jako podejrzany. Potrafił też podpowiedzieć prawdopodobną poprawkę, gdy błąd polegał na zmianie jednej litery albo przestawieniu sąsiadujących liter. To dokładnie ten typ pomysłu, który w rozwiniętej formie działa w wielu korektorach do dziś.
Przykład idei: jeśli w słowniku jest „tekst”, a użytkownik wpisał „teskt”, korektor może zauważyć, że litery „k” i „s” zostały przestawione, i zaproponować właściwą formę.
Jak działał najprostszy korektor?
- Program dzielił dokument na wyrazy.
- Każdy wyraz porównywał ze słownikiem.
- Jeśli wyraz nie występował w słowniku, oznaczał go jako możliwy błąd.
- Szukał podobnych słów, na przykład różniących się jedną literą.
- Użytkownik sam wybierał, czy zastosować podpowiedź.
Ważne: taki program nie „rozumiał” całego zdania tak jak człowiek. Wiedział przede wszystkim, czy dana forma znajduje się w jego słowniku i czy jest podobna do innego znanego słowa.
Od wielkich komputerów do Worda
Pod koniec lat 70. sprawdzacze pisowni zaczęły trafiać do komputerów typu mainframe. W latach 80. pojawiły się też na komputerach osobistych jako osobne programy. Z czasem producenci edytorów tekstu zaczęli wbudowywać je bezpośrednio w swoje programy. Dzięki temu użytkownik nie musiał już uruchamiać osobnego narzędzia po napisaniu dokumentu.
Później do sprawdzania słów doszły reguły gramatyczne i stylistyczne. Program mógł ostrzec nie tylko przed literówką, lecz także przed powtórzeniem, podejrzaną konstrukcją lub brakiem przecinka w typowym miejscu.
Słownik, reguły i kontekst
Współczesny korektor może łączyć kilka metod. Słownik pomaga wykryć formy, których nie powinno być w tekście. Reguły obsługują częste błędy, na przykład „napewno” zamiast „na pewno” albo brak przecinka przed „że”. Analiza form wyrazów pomaga odróżnić odmianę poprawną od literówki. Im lepiej narzędzie uwzględnia kontekst, tym mniej przypadkowych ostrzeżeń pokazuje.
Nie każda taka metoda wymaga generatywnej AI. System oparty na słowniku i konkretnych regułach językowych może być szybki, przewidywalny i bardzo przydatny przy wychwytywaniu typowych błędów.
Jak to wygląda w TekstKorektorze?
TekstKorektor korzysta właśnie z takiego podejścia: sprawdza wyrazy z polskim słownikiem oraz stosuje zestaw reguł dla najczęstszych błędów pisowni i interpunkcji. Wynik jest sugestią. Język zależy od znaczenia i sytuacji, dlatego ostateczną decyzję zawsze podejmuje osoba pisząca.
Czytaj także
Czy korektor tekstu zastąpi człowieka?
Sprawdź, w czym narzędzie jest pomocne, a gdzie potrzebna jest ocena autora lub korektora.
Przeczytaj artykuł →Źródła i dalsza lektura
Sprawdź własny tekst
Wklej tekst do korektora, aby wychwycić częste literówki, błędy pisowni oraz typowe miejsca wymagające przecinka.
Otwórz sprawdzacz